Frekwencja dopisała, udział wzięło 16 par. To aktualnie nasz rekord!!!
Świetnie się zaczęło, humory dopisywały, rywalizacja szła ostro aż do 8 rundy…
Tu niestety się „posypało”. Niektórzy zawodnicy pospiesznie zaczęli grać rundę dziewiątą, a jedna para miała kłopot z rozpoczęciem rundy ósmej. W końcu zrobił się taki bałagan, że nie dało się kontynuować. Trzeba było skrócić turniej i zakończyć go na rundzie ósmej (miało być w sumie rund 11).
Niestety, „złośliwość rzeczy martwych” potrafi czasem pokrzyżować plany. Podejrzewam, że oprócz niecierpliwych zawodników, którzy nie czekali na hasło do zmiany i przyczynili się do zwiększenia chaosu, najbardziej zawinił sędziowski komputer.
